Słowo Boże na dziś

Pismo Święte na cały rok

Statystyka

920159
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W poprzednim tygodniu
W tym miesiącu
W poprzednim miesiącu
Wizyt od 13.08.2013 r.
425
594
1521
3924
13286
26543
920159

Twój adres IP: 3.235.159.8
Czas: 14:48:50 21-10-2020

Aktualności

„Dar Maryi z Ostrej Bramy”- wspomnienia z parafialnej pielgrzymki

„Dar Maryi z Ostrej Bramy”- wspomnienia z parafialnej pielgrzymki.

W ogłoszeniach duszpasterskich usłyszałam informację o organizowaniu pielgrzymki do Ostrej Bramy. Dawno tam nie byłam, pomyślałam. Trzeba by odwiedzić Najświętszą Mateczkę, do której ubiegłymi laty pielgrzymowałam w międzynarodowych pielgrzymkach pieszych wyruszających z Suwałk. Niewiele myśląc zapisałam się. 

W sobotę 25 lipca o szóstej z rana zebraliśmy się przed Kościołem Świętej Rodziny w Augustowie, gdzie czekał już podstawiony autokar. Same nieznajome twarze, pomyślałam, ale będzie nudno i ta pogoda nie do końca lipcowa, pochmurnie, ponuro, deszczowo, tylko leżeć pod kocem z dobrą książką. Zanim wyruszyliśmy w drogę, ksiądz przewodnik proboszcz Marek Janowski najpierw poświęcił wszystkich pielgrzymów, a potem dokładnie z każdej strony autokar. Przecież dzisiaj dzień świętego Krzysztofa patrona podróżników i pielgrzymów przypomniałam sobie oczekując na jakąś niespodziankę od świętego. I rzeczywiście to był wyjątkowy dzień pełen miłych wrażeń. Podróż rozpoczęliśmy modlitwą różańcową polecając drogę i cały dzień opiece Matki Bożej, świętemu Krzysztofowi i siostrze Faustynie. Ksiądz Marek zapoznał wszystkich z historią Wilna opowiadając o losach dawnego polskiego miasta, z którego wywodzą się korzenie wielu wybitnych Polaków. Zdradził też tajemnicę sentymentu do tego wyjątkowego miejsca. Okazało się, że stąd pochodzą jego rodzice. Prawie pustą drogą dojeżdżaliśmy do Wilna. Siąpił lipcowy deszczyk, niekoniecznie chciało się wychodzić z autokaru. Już otwierając drzwi zauważyłam wynurzające się zza chmury słoneczko, które przywitało nas na starej polskiej ziemi. Będzie dobrze, pomyślałam.
Wcześniej po drodze zabraliśmy umówioną przewodniczkę naszej wyprawy, która z wielkim zapałem zaczęła dzielić się posiadanymi wiadomościami historycznymi, społecznymi i kulturowymi dotyczącymi dziedzictwa zwiedzanych miejsc. Byliśmy pod wielkim wrażeniem przekazu wiadomości oraz ogromu historii Wilna od czasów Giedymina (1323r.)- dziada Jagiełły po okres II wojny światowej. Skorzystaliśmy z żywej lekcji historii stykając się z ważnymi miejscami. Oglądaliśmy Muzeum Adama Mickiewicza w Wilnie mieszczące się w mieszkaniu przy zaułku Bernardyńskim na Starym Mieście, gdzie żył przez dziewięć lat największy polski poeta, twórca i najważniejszy autor polskiego romantyzmu. W sąsiedztwie, zaledwie kilku domów obok zetknęliśmy się z miejscem zamieszkania następnego wielkiego poety polskiego romantyzmu, twórcy dramatu romantycznego (Kordian, Balladyna) Juliusza Słowackiego. Obaj poeci studiowali na Uniwersytecie Wileńskim założonym w XVI wieku przez króla Stefana Batorego, którego architekturę zewnętrzną mogliśmy podziwiać. Wchodząc na dziedziniec, wyobraźnią przeniosłam się do XIX wieku, kiedy to w zamyśleniu przechadzając się po tym miejscu nasi dwaj mistrzowie kunsztu literackiego tworzyli niepowtarzalną poezję. Przypomniano nam, że pierwszym rektorem Uniwersytetu Wileńskiego był znany pisarz i kaznodzieja Piotr Skarga.

Mieliśmy też szanse obejrzenia zewnętrzną przestrzeń architektoniczną pałacu prezydenckiego, gdzie urzęduje obecny prezydent Litwy Gitanas Nausėda. Odwiedziliśmy Dzielnicę żydowską (Getto) z charakterystycznie powykrzywianymi uliczkami z poprzecznymi arkadami pełnymi klimatycznych kawiarni, restauracji oraz sklepików. Są to zrekonstruowane pozostałości dawnej dzielnicy żydowskiej upamiętniające ówczesnych mieszkańców. Z tarasu widokowego oglądaliśmy panoramę miasta w tym górę trzech krzyży, wieżę Giedymina, wiele gotyckich kościołów oraz szeroką rzekę Wilię (Neris), która dzieli miasto na stare i nowe Wilno z nowoczesnymi dzielnicami mieszkalnymi.

Zauroczeni wileńską architekturą zwiedzaliśmy Kościół św. Anny usytuowany tuż przy brzegu rzeki Wilejki. Wybudowany w stylu późnego gotyku gdańskiego powstał z fundacji wielkiego księcia litewskiego i późniejszego króla polskiego Aleksandra Jagiellończyka. Świątynię charakteryzuje efektowna, koronkowa fasada, dekorowana wieloma rodzajami ceglanych kształtek. Obok kościoła stoi neogotycka dzwonnica w stylu późnego gotyku. Ogromne wrażenie wywarł na mnie kunszt architektoniczny Kościoła Piotra i Pawła na Antokolu. Szczególną uwagę przykuła wyjątkowej klasy sztukateria. Wnętrze świątyni zdobi ponad 2 tysiące rzeźb stiukowych o tematyce biblijnej, mitologicznej i historycznej. Jednym z ciekawszych elementów wystroju wnętrza jest przepiękny kryształowy żyrandol w kształcie łodzi i wielki bęben litewski umieszczony w kruchcie. W kościele nie ma głównego ołtarza, w jego miejscu znajduje się obraz przedstawiający pożegnanie św. św. Piotra i Pawła, obok widoczne są cztery rzeźby proroków: Daniela, Jeremiasza, Izajasza i Eliasza. Jeszcze większe wrażenie wizualne sprawiła Bazylika archikatedralna św. Stanisława i św. Władysława zbudowana w XIII w. , rozbudowywana i rekonstruowana do XX w., toteż charakteryzuje się wieloma stylami: gotyckim, renesansowym, barokowym i klasycystycznym. Jest miejscem pochówku wielu książąt litewskich i królów polskich. Spoczywają tu: Aleksander Jagiellończyk - król Polski (1501-1506), Elżbieta Habsburżanka - królowa Polski (1543-1545), Barbara Radziwiłłówna - królowa Polski ( 1550-1551) oraz serce króla Władysława IV Wazy. Stojąc u wrót bazyliki zauważamy swoją małość jako istoty ludzkiej wobec budowli, kruchość i przemijalność wobec zawartej w niej historii, ale przede wszystkim zadumę nad sensem naszego życia. Wilno to miasto gdzie nie tylko podziwiamy architekturę, historię, ale najbardziej widoczne jest Boże Miłosierdzie. To tutaj objawił się nasz Zbawiciel siostrze Faustynie Kowalskiej przekazując jej posłannictwo głoszenia Bożego Miłosierdzia. Na podstawie mistycznych objawień Jezusa spisała Koronkę do Miłosierdzia Bożego i czuwała nad powstawaniem obrazu „Jezu, ufam Tobie”. Byliśmy w budynku gdzie mieścił się Klasztor Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, obecnie jest to Centrum Modlitewno-Pielgrzymkowe. W drewnianym domku z werandą przebywała siostra Faustyna w 1929 r oraz w latach 1933-36. To tu w tym zwykłym miejscu rodził się niezwykły i wyjątkowy kult Miłosierdzia Bożego. Obecnie oprócz skromnego wystroju pomieszczeń: drewniane łóżko, krzesło, stolik, na ścianach wiszące nieduże obrazki i mały krucyfiks, a na stoliku przy oknie, obok lampy naftowej modlitewnik, wileńska palma i świeca, mieści się tu relikwiarz ze szczątkami dwu Apostołów Bożego Miłosierdzia - świętej siostry Faustyny i jej przewodnika duchowego – błogosławionego księdza Michała Sopoćki. Apostołka Bożego Miłosierdzia, Sekretarka Jezusa, skromna, prosta zakonnica z trzema klasami szkoły podstawowej wypełniła swoje zadanie przekazując Kościołowi i światu orędzia Miłosierdzia, które jest przypomnieniem biblijnej prawdy o miłości miłosiernej Boga do każdego człowieka, wezwaniem do zawierzenia Mu swego życia i czynnej miłości wobec bliźnich. Jezus nie tylko ukazał jej głębię swego miłosierdzia, ale także przekazał nowe formy kultu: obraz z podpisem Jezu, ufam Tobie, święto Miłosierdzia, Koronkę do Miłosierdzia Bożego i modlitwę w chwili Jego konania na krzyżu, zwaną Godziną Miłosierdzia. Do każdej z nich, a także do głoszenia orędzia Miłosierdzia przywiązał wielkie obietnice pod warunkiem troski o postawę zaufania Bogu, czyli pełnienia Jego woli, oraz świadczenia miłosierdzia bliźnim. Przed wejściem do drewnianego skromnego obiektu stoi wielki krzyż, przy którym odmówiliśmy koronkę do Bożego Miłosierdzia przygotowując się do duchowej uczty, która czekała nas jeszcze tego dnia. Dzień był słoneczny i piękny, wydawałoby się raj dla oka, ducha , a rysująca się niezwykła radość na twarzach augustowskich pielgrzymów dodawały chęci do przeżywania następnych punktów programu. Był nim posiłek dla ciała w Restauracji Sakwa. Już na wejściu powitał nas Pan Witold właściciel restauracji posługując się poprawną polszczyzną, życzył smacznego proponując zestaw, jaki serwował naszemu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie podczas ostatniej wizyty. Bardzo miła atmosfera, personel rozmawiał po polsku, smaczne dania oraz idealna lokalizacja. Niesamowita była zupa, lekko kwaśna, aromatyczna z dużą ilością warzyw, coś w rodzaju kapuśniaczku, ale na bazie rabarbaru i gęstej śmietany. Na drugie danie cepeliny i bliny z mięsem w sosie beszamelowym. Był też i deser lekki puszysty serniczek na spodzie kruchego ciasta z zatopioną karmelową chrupką i oczywiście kawa lub herbata do wyboru. Byliśmy wszyscy pod wielkim wrażeniem smaku, powitania i gościnności. Z ponurego szarego dnia narodził się świąteczny, miły sobotni dzień. I nastąpiła najbardziej dostojna chwila – spotkanie z naszą Miłosierną Mateczką. Objuczeni intencjami, nieuleczonych i nierozwiązanych trudnych spraw naszych najbliższych i nas samych dotarliśmy przed Obraz Tej, która nikogo nie odrzuci, nikim nie gardzi i każdego wysłucha. Złożyliśmy je zamiast kwiatów otwierając nasze serca na Jej działanie. Była niecodzienna msza święta sprawowana przez naszego proboszcza Marka z oprawą muzyczną kleryka Kamila. Maryja to Matka nie tylko nasza, ale naszych przodków, którzy uciekali się do niej ze swoimi kłopotami i dziękowali za łaski, jakie wybłagała im u swojego syna.
Kult obrazu Matki Boskiej, zawieszonego na Ostrej Bramie, rozpoczął się po najeździe moskiewskim na Wilno w 1655 r. (karmelici opuścili wówczas Wilno). Stała się Ona Pocieszycielką strapionych i Nadzieją na odzyskanie wolności podczas zaborów i powstań narodowych. W okresie zaborów w kaplicy Ostrobramskiej (oraz na ulicy pod nią) miały miejsce patriotyczne manifestacje, szczególnie w czasach Powstania Styczniowego (1863-64). Kult Matki Boskiej Ostrobramskiej stał się wówczas częścią (polskiego) ruchu niepodległościowego, wymierzonego przeciw rosyjskiemu zaborcy. Tu Adam Mickiewicz jako małe ciężko chore dziecko powierzony opiece Najświętszej Pani został uzdrowiony. W roku 1919 uczeni i ówcześni dostojnicy Państwowi dziękowali Matce Miłosierdzia za możliwość otwarcia Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Podczas wojen Cudowny Obraz był ostoją i nadzieją na wyzwolenie spod okupacji niemieckiej i sowieckiej. Tu spotykali się ludzie w różnych czasach historycznych w sytuacjach beznadziejnych szukając ratunku, gdy wszystko ich zawiodło. Tu odnajdywali spokój, ukojenie, uzdrowienie fizyczne i duchowe. Ostra Brama pozostała otwarta nie tylko dla katolików, ale i dla innowierców. Posileni fizycznie i duchowo, napełnieni pozytywną energią i innym spojrzeniem na wartość życia, pełni sił jakie spłynęły goszcząc u naszej Matuchny zaczęliśmy powoli przygotowywać się do powrotu. Po drodze wstąpiliśmy jeszcze do pobliskiej Cerkwi Ducha Świętego będącej miejscem szczególnej czci świętych męczenników wileńskich – Jana, Antoniego i Eustachego, których relikwie przechowywane są w głównej nawie świątyni. Jest to ważny obiekt pielgrzymkowy, obecnie jedyny męski monaster na terenie całej Litwy.

Nie sposób było nie odwiedzić spoczywających w pokoju naszych wielkich POLAKÓW na Rossie. Przy grobie Marii z Billewiczów Piłsudskiej i serca jej syna Józefa Piłsudskiego w otoczeniu mogił spoczywających polskich żołnierzy, którzy polegli w latach 1919–1920 i 1944 odmówiliśmy modlitwę „Anioł Pański” czcząc ich pamięć i bohaterstwo.
Po dniu pełnym wrażeń ruszyliśmy autokarem w drogę powrotną przepełnioną śpiewem, modlitwą i radością jaką obdarowała nas Matka Ostrobramska. Nie zapomnijmy dzielić się tym otrzymanym darem Maryjnym z naszym otoczeniem.
Krystyna Zawadzka

Wilno 2020
Wilno 2020 Wilno 2020
Wilno 2020
Wilno 2020 Wilno 2020
Wilno 2020
Wilno 2020 Wilno 2020
Wilno 2020
Wilno 2020 Wilno 2020
Wilno 2020
Wilno 2020 Wilno 2020
Wilno 2020
Wilno 2020 Wilno 2020
Wilno 2020
Wilno 2020 Wilno 2020